Gulasz, a w zasadzie to nie do końca gulasz. Bo u nas gulasz to pojęcie tak szerokie, że w zasadzie odbiegło już dawno od oryginalnego gulyásleves, które w prostym tłumaczeniu oznacza zupę pasterską. Zupę, a nie dodatek do ziemniaków, kasz, ryżu czy placków ziemniaczanych, które na naszych stołach lubimy polewać "gulaszem".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgierska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgierska. Pokaż wszystkie posty
29 września 2013
30 października 2011
Leczo
Co? Leczo? Miały być oryginalne przepisy i nowe doznania smakowe, a tu nasze stare dobre leczo? I nie przypadkowo użyłem tu słowa "nasze". Danie to, co prawda, obok gulaszu jest najpopularniejszym przedstawicielem kuchni węgierskiej na świecie, ale na naszych stołach w spolszczonej wersji gości już od lat. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że zadomowiło się na tyle, że stało się zapożyczonym elementem w naszej rodzimej kuchni. Jest jednocześnie jednym z pierwszych dań z zastosowaniem chilli, które miałem okazję spożywać, dlatego darzę je szczególnym sentymentem.
Etykiety:
Węgierska
Subskrybuj:
Posty (Atom)

