20 sierpnia 2012

Krewetki z chilli i czosnkiem z grilla


Przyzwyczailiśmy się, że grill to kiełbasa, karkówka, czasem jakiś kurczak lub szaszłyk. Wszystko to jest smaczne, ale na dłuższą metę zaczyna się nudzić. Tłuste mięsa nie są też najzdrowsze, dlatego czasem warto urozmaicić nasze weekendowe menu grillowe o jakieś bardziej wyszukane potrawy. Dobrym początkiem mogą być takie proste i szybkie krewetki z chilli, czosnkiem i pietruszką.

Przedstawiony przepis nie jest jakimś odkryciem Ameryki. Jeżeli ktoś lubi krewetki, doskonale zdaje sobie sprawę, że z czosnkiem i chilli smakują one znakomicie. Nie każdy ma jednak wyobrażenie jak łatwo i szybko można je przygotować. Nawet z mrożonych krewetek można przygotować przekąskę, która pozwoli nam na chwilę pomyśleć, że grillujemy gdzieś nad Morzem Śródziemnym.


Składniki

- 500g mrożonych krewetek tygrysich
- główka czosnku
- pęczek natki pietruszki
- 2-3 papryczki chilli
- oliwa z oliwek
- sól



Sposób przygotowania
  1. Krewetki rozmrozić w lodówce lub temperaturze pokojowej. Jeżeli nie mamy czasu, możemy je włożyć na kilka minut do ciepłej (ale nie gorącej) wody. Po rozmrożeniu, dobrze osuszyć ręcznikiem papierowym.
  2. Osuszone krewetki wrzucić do miski i solidnie posolić. Posiekać drobno chilli i natkę pietruszki. Kolejne ząbki czosnku przecisnąć przez praskę. Powinno być ich min. 6, ale może być i cała główka. Dorzucić wszystko do miski z krewetkami i zalać solidną porcją oliwy (4-5 łyżek). Odłożyć na ok. 1 godzinę. 
  3. Krewetki nabić na patyczki do szaszłyków w taki sposób, aby każda był przekłuta w dwóch miejscach.
  4. Przygotowane szaszłyki muszą być grillowane na bardzo dobrze rozgrzanym grillu i niezbyt wysoko nad żarem. Grillować ok. 4-5 minut z każdej strony.
  5. Serwować z przyrumienionymi grzankami polanymi marynatą z krewetek. 


4 komentarze:

  1. Takie krewetki bija na glowe wszystkie kielbasy i karkowki swiata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie podane, na pewno się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki komentarz ogólny - robisz zajebiście dobrą robotę z tym blogiem - nie ukrywam, że zarówno szata graficzna, jak i wartość merytoryczna są na bardzo wysokim poziomie. Często tu zaglądam, bo może przepisów nie jest gigantycznie dużo, ale wszystkie które są, są pewniakami ;D Widzę zresztą że mamy podobne smaki, nie ukrywam, że chętnie zobaczyłbym u Ciebie przepis na zupę Pho ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za miłe słowa! Kuchnia wietnamska jest mi wciąż dosyć odległa, ale myślę, że w bliższej lub dalszej przyszłości także przepis na wspomnianą zupę się tutaj znajdzie.

    OdpowiedzUsuń